“Superwoman”, czyli kobieta samowystarczalna
7 września 2011
Obecnie od przedstawicielki „płci pięknej” wymaga się, by była równocześnie: troskliwą matką, przykładną żoną i kompetentnym pracownikiem. Multiplikacja ról kobiecych nie jest jednak wyłącznie rezultatem społecznych oczekiwań. Odpowiedzialność za to ponosimy także my same.
Kompleks perfekcjonistki
To, co wywalczyły sufrażystki – a później kontynuowały feministki – dzisiaj paradoksalnie obraca się często przeciwko kobietom. Za wszelką cenę staramy się udowodnić (sobie i innym), że pod każdym względem jesteśmy samodzielne. Po mistrzowsku przyrządzamy potrawy, o porządek w mieszkaniu dbamy niczym Anthea Turner, wychowujemy dzieci nie gorzej niż „superniania”, a do tego jesteśmy demonami seksu i tytanami pracy zawodowej.
Era siłaczek
Opisem psychospołecznego zjawiska, które dotyka coraz większe rzesze współczesnych kobiet – zajęła się, jeszcze w latach 80. XX wieku, Marjorie Hansen Shaevitz. Wg niej kompleks, nazwany „syndromem superwoman”, odznacza się niezdrową dążnością do bycia doskonałą i przekonaniem, że we wszystkich dziedzinach należy wykazać się pełnym profesjonalizmem. Tzw. „siłaczka” ma tendencję nie tylko do przyjmowania na siebie zbyt dużej ilości obowiązków, ale też niezbywalnie z tym związane – poczucie idealizmu. Tendencja do podkreślania niezależności, tj. tego, że kobieta może i potrafi zrobić wszystko – sprawia, że balansujemy często na granicy wytrzymałości. Skąd ta skłonność?
Pojmowanie tego, jak powinien wyglądać ideał kobiecości, wypacza nam lansowany w mediach wizerunek kobiety typu „3 in 1”: atrakcyjnej super-matki i super-żony, która bez problemów rolę rodzinną łączy z tą zawodową. Nie tyle łączy, ale czerpie z tego euforyczną radość i satysfakcję. Zawsze uśmiechnięta, o nienagannej cerze i szczupłej sylwetce – rano wciela się w rolę rodzinnego dietetyka, w ciągu dnia jest zaciętym prawnikiem i negocjatorem, wieczorem ekspertem od ars amandi, a w weekendy specjalistą od rekreacji bądź dekoracji wnętrz.
Kosztem zdrowia
Jak donoszą specjaliści „syndrom superkobiety” w zaawansowanym stadium może skutkować stresem, problemami z koncentracją, a nawet rozstrojeniem emocjonalnym i depresją. Do objawów tej psychicznej dolegliwości dołączyć należy też te związane z somatyką: bezsenność, nadmierne wypadanie włosów, bóle brzucha, migreny czy też pokrzywkę idiopatyczną. Mówiąc metaforycznie: stawianie sobie wymagań i celów nie do osiągnięcia, to jak walka z wiatrakami: nie ma wygranych, są tylko ci, którzy polegli. A jedynym poległym w tym przypadku okaże się nasz – wycieńczony fizycznie i psychicznie – organizm. Jak do tego nie dopuścić?
Terapia
Zanim udasz się do poradni psychologicznej, walkę z wrogiem możesz rozpocząć na własną rękę. Zacznij od zmiany nastawienia. Po pierwsze zapamiętaj: jesteś kobietą, a nie wołem! Dlatego przestań wyręczać domowników z ich obowiązków. Ty też ciężko pracujesz, więc masz takie samo prawo do relaksu, co twój mąż. Nic mu się nie stanie, jeśli po wspólnym posiłku umyje naczynia, wyrzuci śmieci czy wyjdzie z psem. Najlepiej, jeśli wspólnie ułożycie harmonogram prac domowych. W ten sposób każdy będzie wiedział, co do niego należy. Po drugie: naucz się odpoczywać. Nie musisz od razu wydawać majątku na drogie zabiegi relaksacyjne w SPA. Wystarczy własna wanna, świece i kilka kropel olejku do aromaterapii. Zawsze możesz zawrzeć pakt z przyjaciółką, by na 1-2 godzin zaopiekowała się twoimi dziećmi. Wtedy do „zestawu relaksacyjnego” wciągniesz męża J. Po trzecie: przestań patrzeć na siebie przez pryzmat odrealnionych bohaterek seriali, książek i reklam. Gdyby znalazły się na twoim miejscu – nie wyglądałyby już tak „atrakcyjnie”. Po czwarte: nie przeceniaj swoich możliwości, stawiaj sobie wyzwania, które zmotywują cię do aktywności, ale nie obciążą. Po piąte: bądź asertywna – naucz się mówić „nie”. Zostawanie po godzinach w pracy czy też porządkowanie dokumentów, rachunków za męża wcale nie świadczy o twojej zaradności.
Sukces?
Uświadomienie sobie swoich potrzeb, to już połowa sukcesu. Żyj na własnych warunkach. Do dzieła!
Autor:Monika Osińska
Często wyszukiwane:
- kobieta samowystarczalna
- kobiece role społeczne
- role spoleczne
Chcesz wiedzieć więcej? Zobacz także:
Brak podobnych publikacji.













Please continue discussion on the forum: link
loading...