Cała prawda o mleku
2 września 2011
Od kilku lat jesteśmy nieustannie nękani różnego rodzaju kampaniami promującymi dobroczynny wpływ spożycie krowiego mleka. Stała propaganda na temat zbawiennego działania mleka na nasz organizm spowodowała, że społeczeństwo zaczęło utożsamić ten napój z remedium na wszelkie ludzkie dolegliwości. Mleko traktuje się współcześnie jako eliksir życia, które jest wręcz niezbędne do normalnego funkcjonowania. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna.
Badania Wydziału Pediatrii Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku wykazały, że dla noworodka szkodliwe jest każde mleko z wyjątkiem mleka matki. Dorosły człowiek nie powinien natomiast w ogóle pić mleka . Dlaczego? Noworodki i niemowlęta posiadają zdolność trawienia cukru mlekowego, zwanego laktozą, obecnego w mleku matki. Niestety ta umiejętność zanika ok. 4-5 roku życia, co oznacza, że mleko oraz obecna w nim laktoza dla dorosłego człowieka jest nieprzyswajalna. Nietolerancja na laktozę powoduje wiele uciążliwych dolegliwości: bóle brzucha, ból głowy czy niestrawność. Co ciekawe, większość przetworów mlecznych jest znacznie lepiej przez nas trawiona. Odpowiedzialne są za to żywe kultury bakterii, które pochłaniają wszelkie trudne do przyswojenia dla ludzkiego żołądka składniki obecne w mleku. Z tej prostej przyczyny lepiej wypić szklankę naturalnego jogurtu niż mleka.
Jak z kolei wygląda sprawa z mlekiem krowim? Mleko krowie bogate jest w kazeinę, która zwierzętom jest niezbędna do prawidłowego rozwoju rogów i kopyt. Zwierzęta te są zatem przystosowane do trawienia tej substancji, czego nie można już powiedzieć o człowieku. Kazeina niestrawiona jest bardzo niebezpieczna dla człowieka, powodując powstanie homocysteiny blokującej żyły i tętnice. Oprócz kazeiny mleko posiada tłuszcze, które nieprzetrawione zalegają w naszych jelitach tworząc substancję rakotwórcze.
Jedyny pozytywny aspekt mleka, czyli korzystne dla człowieka bakterie kwasu mlekowego niestety giną w procesie pasteryzacji, któremu podlega każde mleko sprzedawane w sklepach. Ciała zabitych bakterii, zarówno dobrych jak i złych, pozostają jednak nadal w mleku, stając się doskonałą pożywką dla często groźniejszych mikroorganizmów. Spożywanie mleka silnie koreluje z zachorowalnością na anemię, gdyż zmniejsza wchłanialność żelaza. Mleko nie chroni również przed próchnicą i osteoporoza, co od wielu lat było nam wmawiane. Ponadto mleko jest przyczyną licznych alergii wieku dziecięcego.
Mleko więc ewidentnie nie jest sprzymierzeńcem naszego organizmu, co zostało udowodnione naukowo. Niestety skuteczna indoktrynacja od wczesnego lat życia spowodowała, że trudno nam będzie przestawić się na inny sposób myślenia o mleku. Jednak w świetle najnowszych badań wykluczenie mleka z naszej codziennej diety wydaje się nieuniknione.
Chcesz wiedzieć więcej? Zobacz także:
W każdej dziedzinie funkcjonują tzw. mity czyli poglądy utarte i uproszczone. Są to swego rodzaju skróty myślowe pozwalające wyrobić sobie pogląd na pewne kwestie. Niestety...
Powszechnie uważa się, że ćwiczenia mogą działać wyłącznie na naszą korzyść. Czy aby na pewno nasze przekonania się słuszne? Okazuje się, że nawet niepozorny fitness...













loading...
Please continue discussion on the forum: link
loading...